23 listopada 2014

KOMEDIE, KTÓRE POMOGĄ CI PRZETRWAĆ JESIENNE WIECZORY CZ. I


Przeżycie jesieni bez szwanku to chyba jakaś wyższa sztuka przetrwania. Oprócz ciepłego szala i witamin, komedie powinny stanowić nieodłączny element naszego survivalowego niezbędnika. Znaczna część filmów, które proponuję pewnie jest Wam znana. Możliwe, że niektórych z nich nie uważacie za szczególnie wybitne i górnolotne patrząc przez pryzmat sztuki filmowej, ale nie do tego dążyłam tworząc tę listę. Będzie w czym wybierać, bo łącznie przedstawię Wam aż 15 lekkich, przyjemnych i prostych w odbiorze produkcji, które każdy z chęcią obejrzy w jesienny wieczór relaksując się po ciężkim dniu. Oto przed Wami pierwsza część filmowej listy.




MASZ WIADOMOŚĆ
Kathleen dziedziczy po matce małą księgarnię z tradycjami. Wkrótce w pobliżu zostaje otwarta nowoczesna, duża księgarnia prężnie działającej sieci i sklepikowi Kathleen grozi zamknięcie. Właściciele obu sklepów stają się wrogami. Pewnego dnia nawiązują przypadkowy kontakt przez internet. Uwielbiam ten film za wszystko, w szczególności za jego niezwykły klimat i spokój, za Meg Ryan i Toma Hanksa.





DZIEŃ ŚWISTAKA
Phil, zgorzkniały i arogancki prezenter prognozy pogody, przyjeżdża ze swoją ekipą telewizyjną do małego miasteczka, by zrelacjonować Dzień Świstaka. Jak co roku tytułowy zwierzak ma przepowiedzieć nadejście wczesnej wiosny. Phil budząc się następnego ranka stwierdza, że nadal jest ten sam dzień, który raz za razem przeżywa od nowa. Film jest ciekawie skonstruowany, bardzo go lubię za klimat i za to, że nie jest do końca przewidywalny. Od lat oglądam go z rodziną co roku o tej porze i zazwyczaj nie kończy się na jednym razie.


POZNAJ MOJEGO TATĘ i POZNAJ MOICH RODZICÓW
Dwa filmy z Benem Stillerem, które bardzo lubię, nie tylko za obsadę ;). W "Poznaj mojego tatę" pielęgniarz Greg musi stanąć oko w oko i zdobyć uznanie despotycznego ojca swojej narzeczonej, aby poprosić o jej rękę. "Poznaj moich rodziców" to kontynuacja, w której młodzi udają się do szalonych i wyzwolonych rodziców Grega. Oba filmy są pełne zabawnych i niecodziennych sytuacji, które za każdym razem bezlitośnie podbijają moje serce.




ŻONA NA NIBY
Chirurgowi plastycznemu wydaje się, że kobiety lecą na żonatych facetów. Sam udaje, by uwieść młodą Palmer, ale ona nie chce niszczyć małżeństwa. Mężczyzna musi przekonać ją, że jest w separacji i wkrótce ma wziąć rozwód. Prosi swoją asystentkę z pracy, by udawała jego żonę. Świetny, lekki film. Jak twierdzi jeden z recenzentów serwisu filmweb "reprezentuje jeden z najsympatyczniejszych gatunków filmowych – wakacyjną komedię romantyczną. Ta nazwa mówi wszystko: ekran wypełniają zalane słońcem piękne widoczki, zaś sceny pełne humoru przeplatają się ze scenami, od których może pęknąć serce."

TED
Kiedy John był dzieckiem pragnął, by jego miś ożył. Życzenie chłopca spełniło się. Obaj dorośli i są kumplami. Piją piwo, palą zioło i olewają obowiązki. John chce się wreszcie ustatkować, ale pluszak ciągle sprowadza go na złą drogę. Jak to w życiu, wszystko się zmienia, kiedy pojawia się kobieta ;). Film przez jednych uwielbiany, przez innych wręcz przeciwnie, uważany za infantylny i odrealniony. Celowo taki jest. Zanim przystąpimy do ambitnej analizy i oceniania, nabierzmy dystansu i pamiętajmy od czego są komedie ;).

BRUCE WSZECHMOGĄCY
Reporter Bruce ciągle narzeka na Boga, który pewnego dnia postanawia  wybrać się na urlop i swoją moc przekazuje niezadowolonemu mężczyźnie. Ten wkrótce przekonuje się, że rządzenie światem wcale nie jest takie łatwe, jak mu się wydawało. Chyba śmiało mogę powiedzieć, że zmagania Bruce'a są znane niemal wszystkim amatorom komedii. Polecam zarówno ten film jak i inne, w których gra Jim Carrey.




 
NIETYKALNI
Sparaliżowany milioner zatrudnia do opieki młodego chłopaka, który właśnie wyszedł z więzienia. Film trochę inny od pozostałych na mojej liście, wyróżniający się niebanalnym tematem na tle innych filmów tego gatunku. Przekazuje nieco więcej, niż świetny humor. Bardzo celny opis znalazłam w jednej z recenzji: "Driss i Phillippe zmierzają we wiadomym kierunku, ale warto im towarzyszyć. Przespacerować się nocą po paryskich blokowiskach, zwędzić parę błyskotek z salonów. Wzruszyć się i parsknąć śmiechem." Jeśli ktoś jeszcze nie miał okazji obejrzeć, to szczególnie polecam.


I jak? Znacie? Lubicie? Oglądacie? :)


Brak komentarzy

Prześlij komentarz